www.MIEDWIE.com.pl

 Prognoza pogody


 Mapy
 Galeria
 Podstawowe info.
 Fauna i flora
 Historia
 Ogłoszenia

Torpedownia nad Miedwiem

"Główny doradca Reichsministra Speera do spraw techniki morskiej, profesor doktor nauk technicznych Otto Ratzel przeżywał swój wielki dzień. W ośrodku techniki morskiej, który mieścił się nad pięknym pomorskim jeziorem Madüsee niedaleko Szczecina, pomyślnie zakończono ostatnie próby z nową torpedą, oznaczoną symbolem T-5. Torpeda ta miała zasadniczą przewagę nad swymi poprzedniczkami - zawsze trafiała w cel. Najważniejszą jej częścią była głowica akustyczna, wyposażona w dwa hydrofony.T-5 można było odpalić ze znacznej odległości, początkowo poruszała się ona z dość dużą prędkością jak normalna torpeda.
W pewnej jednak odległości od celu włączały się hydrofony, zmieniając kurs torpedy w zależności od położenia celu, i prowadziły ją prosto do źródła dźwięku, którym najczęściej była siłownia atakowanego okrętu.
Po włączeniu się hydrofonów prędkość torpedy automatycznie malała w celu zmniejszenia szumów własnych, które mogłyby działać zakłócająco. Teoretycznie więc żaden manewr nie chronił okrętu od zagłady. Nawet gdyby próbował się wywijać, nieomylne hydrofony zawsze poprowadziłyby torpedę do rufy okrętu. Dzisiejsze próby zresztą, całkowicie potwierdziły wszystkie założenia teoretyczne. Na oczach Reichsministra Speera, obydwu admirałów i wielu specjalistów zaproszonych z Berlina, śmigły ścigacz wyczyniał nieprawdopodobne cuda, aby ujść przed torpedą. Na próżno jednak. Specjalnie przygotowana torpeda T-5, bez ładunku wybuchowego, jak cień mknęła śladem ścigacza, uderzając po kilkudziesięciu sekundach o jego rufę.
Serdecznym uściskom dłoni i gratulacjom nie było końca. Reichsminister Speer osobiście połączył się z "Wolfschanze" i złożył meldunek Hitlerowi, który natychmiast na ręce Ratzela przysłał depeszę gratulacyjną i złotą odznakę NSDAP.
Niemiecka Kriegsmarine otrzymała nową, tajemniczą broń..."

(fragment książki "Tajemnicze bronie" autorstwa W. Maltena).

Torpeda wydobyta w latach 80. przez członków klubu Barakuda ze Stargardu. Fot. zbiory Magazyn Nurkowanie


Fragment artykuł magazynu Nurkowanie Nr 6/2005 (116):

Znajdujące się koło Stargardu Szczecińskiego jezioro Miedwie po dziś dzień skrywa przed nami wiele tajemnic. Na jego brzegach wzniesiono dziwne budowle poligonu torpedowego, a w jego głębinach testowano torpedy przeznaczone dla niemieckich okrętów podwodnych i samolotów.

Torpedy okazały się bardzo skuteczną bronią podczas I Wojny Światowej. Doświadczenia wyniesione z tej wojny pozwoliły udoskonalić ją tworząc z niej główny oręż walki na morzu. Torpedy dzielą się na dwa rodzaje: okrętowe i lotnicze. Pierwsze były wystrzeliwane z wyrzutni torpedowych np. z torpedowców, niszczycieli, krążowników oraz okrętów podwodnych. Drugie były zrzucane z samolotów lecących na małych wysokościach z niewielką prędkością.

Każda torpeda załadowana na pokład okrętu lub samolotu musiała przejść żmudny proces sprawdzenia jej mechanizmów napędowych oraz ich dokładnej regulacji. Była wystrzeliwana do wody z wyrzutni testowej umieszczonej na platformie zwanej torpedownią. Jej tor, głębokość oraz prędkość poruszania, były rejestrowane za pomocą przyrządów pomiarowych. Po wyregulowaniu mechanizmów kierunkowych i nie stwierdzeniu usterek napędu, konserwowano ją, i transportowano na pole walki.

Duże zapotrzebowanie na torpedy przyczyniło się do budowy kolejnego kompleksu torpedowego. Wybudowano go na lewym brzegu jeziora Miedwie w rejonie miejscowości Żelichowo. Zakłady Torpedowaffenplatz Madüsee miały zajmować się montażem oraz testowaniem torped lotniczych. Kompleks obejmował: torpedownię umieszczoną na wodach jeziora, przystań z grupą jednostek pływających, warsztaty i montownie torped, magazyny gotowych torped, budynki mieszkalne, elektrownię, magazyny elementów torped oraz poligon pomiarowy na wodach jeziora. W rejonie znajdował się obóz pracy przymusowej, w którym pracowali Rosjanie i Polacy (Ausländerlager Belkow Madüsee). Pracowali oni przy budowie obiektów, i wykonywali prace pomocnicze na terenie zakładów.

Torpedy były dostarczane na Miedwie w częściach. Tutaj były montowane w całość (bez głowic bojowych). Następnie po wstępnej regulacji transportowano je wagonikami do torpedowni. Tam były umieszczane w aparatach torpedowych, z których następowało ich wystrzelenie. Testowano prawidłowe działanie mechanizmów napędowych, odpowiednią głębokość oraz kierunek poruszania. Torpeda była łapana przez sieci torpedowe rozstawiane przez małe jednostki pływające zwane poławiaczami torped (Torpedofangboots) lub podnoszona z dna przez nurków. W przypadku zaobserwowania błędów torpeda była ponownie wystrzeliwana. Proces testowy odbywał się aż do zarejestrowania właściwych parametrów. Gotowa torpeda była transportowana koleją do bazy np. w Świnoujściu lub w Gdyni, gdzie wyposażano ją w głowicę bojową w tzw. montowniach torped. Po wojnie znaleziono na wodach jeziora kilka egzemplarzy torped lotniczych kaliber 450 mm prawdopodobnie typu F5b (bez głowic bojowych). Typ ten był standardowym uzbrojeniem niemieckiego lotnictwa torpedowego. Torpedy te używano na Morzu Śródziemnym, w Północnej Norwegii, Kanale La Manche oraz na Morzu Północnym.

O dużym znaczeniu ośrodka i intensywnych pracach tam prowadzonych świadczyć może duża liczba jednostek pływających. Tabor liczył kilka poławiaczy torped, krypy nurkowe, motorówki oraz barki transportowe. W 1945 roku w wodach jeziora zatopiono trzy poławiacze torped, dwie łodzie motorowe oraz trzy barki. Dwa poławiacze wydobyto po wojnie w 1950 roku, i po remoncie wcielono do Polskiej Marynarki Wojennej jako kutry nurkowe "Nurek 2" i "Nurek 3". Wydobyto także dwie drewniane krypy nurkowe oraz barki.

Ośrodek torpedowy na Jeziorze Miedwie funkcjonował na potrzeby Luftwaffe aż do 1944 roku. Prawdopodobnie później testowano w nim także torpedy okrętowe dla potrzeb Kriegsmarine. Funkcjonował on aż do końca wojny, czego świadectwem jest pośpieszne zatopienie taboru pływającego. We współczesnej polskiej literaturze można spotkać relacje mówiące o próbach z miniaturowymi okrętami podwodnymi w głębinach jeziora. Jednakże nie można jednoznacznie stwierdzić czy takie próby się tam odbywały czy też nie. Brak jest na ten temat dokumentów archiwalnych, co powoduje domysły i spekulacje.

Artykuł zamieszczony dzięki uprzejmości www.pefu.prv.pl

-->Zdjęcia torpedowni

-->Dla "nurkoturysty"




Chciałbyś zwiedzić torpedownię?

Tak!Nie!
618(53%) 554(47%)



    >>>torpedownia
muj stary jak wojsku słuzyl to tam nurkował
07-02-2007  16:30
stary
    >>>grill:))
kiedys poplynelismy z kumplami zaglowka do torpedowni,zatrzymalismy sie na plazyczce tuz obok,jakis wedkarz zaczal nas straszyc ze zaraz przybiegnie warta z jednostki i nas zatrzymaja bo tam niby nie mozna przebywac a oni to maja specjalne przepustki:)))))wyciagnelismy na tej plazy grilla i cieszylismy sie sloncem i kielbaskami przez dobre dwie godzinki nastepnie zwinelismy sie i jakos nie widzialem tej warty:)
25-04-2006  7:45
MJ23
    >>>historia
Mieszkam na przeciwko torpedowni,w koszewie. Bardzo chciałbym z synem zwiedzić wrak łodzi znajdujący sie na dnie(18m)w poblizu torpedowni. Była by to doskonała lekcja histori. darek i tomek
17-04-2006  6:36
dariusz cieslik
    >>>torpedownia
a ja kiedyś podpłynełem z kolegą kajakami, płyneliśmy jakos 3godziny w jedną stronę :D fale takie, że ciągle nas cofało i nawet weszlismy na torpedownie zrobilismy zdjecia i filmik i dopiero potem wojskowy nas wyrzucil ;] ale oplacalo sie plynac ;]
28-03-2006  14:40
Mat1
    >>>kom
Podpłynąłem kiedyś do torpedowni, zaraz wyskoczyło dwóch wojskowych, którzy kazali mi odpłynąć, a na samej torpedowni pełno wędkarzy i dzieci więc spytałem czy to tez wojskowi i usłyszałem odpowiedź... TAK Pozdrowienia dla wojskowych z torpedowni!!!
24-02-2006  22:57
sa

 Strona główna
 Wyszukiwarka
 O nas
 Kontakt
 Dodaj do ulubionych



 Łodzie wędkarskie
Solidne i tanie lodzie wioslowe, motorowe, kajaki, rowery wodne. Wyjatkowo stabilne lódki, idealne dla wedkarzy. Produkcja i sprzedaz. www.keja-sklep.pl


  copyright by miedwie.com.pl miedwie@miedwie.com.pl                 zastrzeżenia prawne